piątek, 16 listopada 2012

Rzeczy nie zawsze sa takie na jakie wyglądają...

Dwa podróżujące anioły zatrzymały się na noc w domu bogatej rodziny. Rodzina była niegrzeczna i odmówiła aniołom nocowania w pokoju dla gości, który znajdował się w ich rezydencji. W zamian za to anioły dostały miejsce w małej, zimnej piwnicy. Po przygotowaniu sobie miejsca do spania na twardej podłodze, starszy anioł zobaczył dziurę w ścianie i naprawił ją. Kiedy młodszy anioł zapytała dlaczego to zrobił, starszy odpowiedział: „Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają.”

Następnej nocy anioły przybyły do biednego, ale bardzo gościnnego domu farmera i jego żony, by tam odpocząć. Po tym jak farmer podzielił się resztą jedzenia jaką miał, pozwolił spać aniołom w ich własnym łóżku, gdzie mogły sobie odpocząć. Kiedy następnego dnia wstało słońce, anioły znalazły farmera i jego żonę zapłakanych. Ich jedyna krowa, której mleko było ich jedynym dochodem, leżała martwa na polu. Młodszy anioł był w szoku i zapytał starszego anioła:
„Jak mogłeś do tego dopuścić? Pierwsza rodzina miała wszystko i pomogłeś im.” – oskarżył. „Druga rodzina miała niewiele i dzieliła się tym, co miała, a ty pozwoliłeś, aby jedyna ich krowa zdechła.”

 „Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają” – odpowiedział starszy anioł. „Kiedy spędzaliśmy noc w piwnicy tej rezydencji, zauważyłem że w tej dziurze w ścianie było schowane złoto. Od czasu, kiedy właściciel się dorobił, stał się chciwcem niechętnym do tego, by dzielić się własną fortuną. W związku z tym  zakleiłem tę dziurę w ścianie, by nie mógł znaleźć złota znajdującego się tam.
W noc, którą spędziliśmy w domu biednego farmera, Anioł śmierci przyszedł po jego żonę. W zamian za nią dałem mu ich krowę. Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają.”